• Wpisów:20
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:147 dni temu
  • Licznik odwiedzin:3 274 / 500 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kochani, niestety nie zawsze mam czas aby pokazać wam moje nowości. Dlatego postanowiłam założyć nowy profil na innej stronie. Spokojnie tutaj też pojawią się wpisy i recenzję.




Na Instagramie pojawią się filmiki z kosmetykami i z makijażem, zdjęcia z krótką recenzją oraz ceną, miejscem zakupu. Będę was zabierała na zakupy i wypady na miasto.

Instagram: cosmetic_crazy_sins zapraszam do obserwowania
 

 
Z ręką na sercu muszę wam się przyznać, że od grudnia chodzę z zamiarem przedstawienia wam dwóch znanych marek lakierów hybrydowych. Każda z nas, która postanawia zainwestować w zestaw do hybryd, ma wieli problem z wyborem. Semilac a może Neo Nail? Tyle ile jest osób to tyle jest zdań, jedni mówią "Semilac jest najlepszy", inni że to właśnie Neo Nail wygrywa tą "walkę".
Jaka jest prawda?




Zacznę może od plusów Semilaca.
- bardzo duży wybór kolorystyczny
- łatwo dostępny
- dużo ciekawych efektów

Moim zdaniem to było by na tyle. Niestety na moich paznokciach dobrze, się nie trzymał, max 2 tygodnie, a i tak strasznie się odhaczał od strony skórek. Co do krycia. Jest dobre, ale nie jakieś fenomenalne. Kosztuje 29 zł za 7ml.
( Słyszałam, że bardzo uczula, ale mnie po pół roku używania nie uczulił, nie wiem od czego to zależy. )

Przejdźmy do marki Neo Nail.
- bardzo ładne kolory
- również łatwo dostępny
- bardzo dobre krycie
- dobra trwałość nawet do 3 tygodni i jedyne co przeszkadza to odrosty
- super efekty

Myślę, że nie znajdą się u mnie żadne minusy tej marki. Jak dla mnie jest idealna. Posiada mniejszy wybór kolorystyczny niż w Semilacu, ale za to ma kuszące kolory. Kosztuję 26zł za 6ml.



Tak przedstawia się Neo Nail na paznokciach.

Jeśli macie ochotę na więcej wpisów dotyczących lakierów hybrydowych, piszcie w komentarzach.
Pozdrawiam
 

 
Podrażnienia, zadrapania, zaczerwienienia, szczypanie a w dodatku krew. Opis jak z horroru, lecz to nie jest straszny film, tylko to co towarzyszy każdej kobiecie przy goleniu chociażby nóg. Jednym słowem masakra.
Próbowałam wielu sposobów, balsamy, olejki, odżywki do włosów, lecz niestety nic nie zdawało egzaminu. Gdy zaczęło się robić coraz cieplej, postanowiłam zainwestować w lepsze golarki i w żel do golenia.



Zacznę od żelu firmy JOANNA. Kosztuje około 10 zł w ROSSMANNIE. Pięknie pachnie, dobrze nawilża, osłabia włoski u nasady, co powoduje, że rosną wolniej i są słabsze. Maszynka sunie po nim jak po maśle. Mało się zużywa. Jest to żel do golenia ciała jak i miejsc bikini.

Podsumowując jest to produkt, który będzie mi towarzyszył przy każdym goleniu. Tani i naprawdę dobry.

Kolejny produkt to maszynki do golenia SIMPLY VENUS, firmy GILLETTE. W opakowaniu jest 6 maszynek, kosztowały około 15zł. Maszynka ma trzy ostrza i dwa paski (na górze i na dole)zapobiegające podrażnieniom. Golarki dobrze golą, nie tępią się szybko. Polecam, ponieważ mimo tego, że są bardzo ostre nie przecięłam się ani razu, co w moim wykonaniu jest cudem.

Podsumowując, warte są kupna, lecz tylko w opakowaniu. Jedna maszynka osobno kosztuje 6zł. Bardzo dobrze golą, nie podrażniają, nie tępią się szybko. Jak dla mnie strzał w 10!

Miłego dnia. Natalucha007 ;*
 

 
Kochani, sama jestem zaskoczona, trudno w to trochę uwierzyć. Już piszę o co mi się rozchodzi.

Dzisiaj mija rok odkąd piszę tu dla was. Pamiętam jak dziś kiedy moja przyjaciółka mnie namawiała od dłuższego czasu na bloga. Mówiła: "Spodoba ci się. Będziesz mogła pisać co ci się podoba. Ludzie są tu mili i przyjaźni". Teraz mogę przyznać z ręką na sercu, miała rację. Spodobało mi się prowadzenie własnego bloga, dzielenie się z wami moim zdaniem i przemyśleniami. Dziękuję, że odwiedzacie, komentujecie i wspieracie mnie. To nie ja tworze bloga, lecz wy. Bez was nie miał by znaczenia.

Dziękuję
 

 
Od wielu lat mam problem z doborem odpowiedniego fluidu do mojej cery. Mam cerę tłustą a w dodatku bardzo jasną i wiele podkładów jest dla mnie za ciemnych. A co do tłustej cery, tak wiem wystarczy matowy podkład i dobry puder. A potem ładnie plastikowo wyglądam albo mam maskę i na odległość widać, że coś z moją twarzą jest nie tak. Myślę, że chyba znalazłam odpowiedni produkt na moje problemy.



Będąc na ostatnich zakupach dostałam próbki tego podkładu. Przetestowałam je a gdy mi się skończyły od razu poleciałam do ROSSMANNA po fluid. Kosztuje nie całe 12 zł jest matowy i posiada jasny kolor, który jest dopasowany do mojej karnacji. Wolę opakowania fluidu z pompką ale narzekać nie mogę, ma bardzo dobrą konsystencję,nie jest za płynny ani za rzadki, dobrze się rozprowadza. Utrzymuję się cały dzień na twarzy, jest matowy i nie robi maski a poza tym nie trzeba używać do niego pudru. Cóż za oszczędność Ma bardzo piękny zapach, świetnie kryje każde niedoskonałości.

Myślę, że to strzał w 10!
Polecam i pozdrawiam Natalucha007
 

 
W ostatnim czasie udało mi się wypróbować wiele: kremów, maseczek, pilingów, toników itp. do twarzy. Różnie to wychodziło, ale nigdy tak jak bym chciała. Postanowiłam wypróbować coś z polecenia mojej cioci.




Jest to mleczko oczyszczające i krem odżywczy w jednym. Dałam za niego około 7zł w Rossmannie i jestem bardzo zadowolona. Używam go jako płyn do demakijażu, krem do twarzy i bazę pod makijaż. Sprawdza się w tych wszystkich rolach w 100%. Bardzo ładnie pachnie, a co najważniejsze nie podrażnia skóry. Jest dla cery normalnej jak i wrażliwej. Nawilża ale nie przetłuszcza skóry, szybko się wchłania.

Moim zdaniem szczał w 10!
 

 
Jak już widzicie, coraz cieplej się robi, słonko świeci, a my budzimy się z zimowego snu. Czas zrobić porządki w szafie, zmienić garderobę na letnią i przede wszystkich czas na poprawę kondycji włosów. W czasie zimy niestety zaniedbałam moje włosy i chcąc, nie chcąc strasznie się zniszczyły, przez suszarkę, prostownicę. Postanowiłam zainwestować w parę rzeczy, które mi pozwolą poprawić kondycję moich włosów.



Na pierwszy ogień pójdzie maska z GLISS KUR, która kosztowała mnie 8zł. Producent zapewnia głęboką odbudowę w 1 tydzień. Czy to tylko chwyt reklamowy? Używam jej 3 razy w tygodniu i owszem moje włosy są miękkie, błyszczące. Lecz bym nie powiedziała, że stało się to w ciągu tygodnia. Maska jest z AMINO-PROTEIN-SERUM i z płynnej keratyny. Nie obciąża włosów i nie przetłuszczają się, myślę że to też dlatego że kładę ją tylko na końcówki. Ma przepiękny zapach i mało się zużywa.

Oceniła bym ją na 4+

Czas aby przejść do drugiego i zarazem ostatniego produktu firmy ISANA. Mam tu na myśli spray termoochronny STYLE 2 CREATE. Jest to spray, który ma za zadanie chronić nasze włosy przed wysoką temperaturą nawet do 220 stopni Celsjusza. Kosztowała mnie około 8zł. I jestem ją bardzo zaskoczona, jak na taką cenę jest bardzo dobra. Faktycznie chroni nasze włosy przed suszarką czy prostownicą i dodatkowo ułatwia rozczesywanie. Spryskuje włosy z odległości mniej więcej 15cm, przed każdym prostowaniem czy suszeniem, na suche jak i na mokre włosy. Opakowanie bardzo mi się podoba, ułatwia aplikacje sprayu na włosy, spray sam w sobie bardzo ładnie pachnie.

Oceniam go na 5

Może macie jakieś cudowne produkty, które polecacie?
Miłego weekendu
  • awatar Jestem Helena: Tych produktów nie znam.Z chęcią wypróbuje maseczkę gliss kur.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam po raz kolejny dzisiaj, jakieś natchnienie mnie dorwało. A tak serio nad tym wpisem myślę od tygodnia. Ostatnio wam trochę opowiedziałam o mojej sytuacji i mniej więcej o tym co ją spowodowało. Dzisiaj przychodzę do was, aby się pochwalić co już poczyniłam, aby to wszystko zmienić i przestać być kozłem ofiarnym.

A wiec może zacznę od postanowień w stosunku do mojej osoby, charakteru, stylu bycia. Może to egoistyczne, ale w końcu zaczęłam myśleć o sobie, co ja czuje i co ja chce zrobić. Niestety przez natłok problemów i wcześniejszych upadków zaczęłam bazować na opinii innych, przestając przy tym robić tego co ja chce. Każdy mówił co innego to też powodowało że miałam mętlik i często nie miałam siły, aby cokolwiek samodzielnie zrobić. Przestałam próbować zbawiać cały świat, czas najwyższy zacząć na początku zbawić samego siebie. Przestałam żyć przeszłością, w końcu liczy się tu i teraz. Każdy popełnia błędy nie naprawimy ich myślą o nich, tylko możemy przez to popaść w depresję. Zaczęłam odróżniać ludzi którym naprawdę na mnie zależy i chcą mi pomóc nie oczekując ode mnie nic w zamian, nie potrzebujemy 1000 znajomych, którzy dokładają nam własnych zmartwień i kłopotów, przy czym nawet się nie zainteresują naszymi, potrzebujemy 3 przyjaciół, na których możemy zawsze polegać a oni na nas. Nauczyłam się cieszyć z małych rzeczy i robić to co ja uważam za słuszne, nie działać pochopnie, a przede wszystkim nie martwić się o każdego i jego problemy tylko o własne, bo jak przychodzi co do czego to nigdy nie otrzymuję pomocnej ręki. Postanowiłam pożegnać się z starą mną pakującą się co chwilę w kłopoty i gubiącą się w własnym świecie, dlatego też postanowiłam zmienić z lekka mój styl ubioru.



Postanowiłam zacząć o siebie dbać. Nie w takim sensie, że wcześniej nie dbałam, lecz w takim, że mi też coś się należy od życia. Zaczęłam bardziej się malować, delikatnie podkreślać mój kolor oczy, ust. Czas pożegnać się z starą mną, kryjącą się w o rozmiar za duże ciuchy. Czas podkreślić swoje atuty, poczuć się atrakcyjnie w własnym ciele. Maseczki, odżywki, kosmetyki, koszule, obcasy, kiedyś to była historia nie z mojej bajki, dzisiaj czas to zmienić, starać się odnaleźć prawdziwą siebie, nie bojącą się ryzykować, pewną siebie kobietę.

Myślę, że teraz może być tylko lepiej. Czas na zmiany, czas na nową mnie, trochę dojrzeć i w ciąż nie popełniać tych samych błędów.

Mam nadzieję, że podobają wam się takie wpisy, które zmuszają do chwili refleksji i które z lekka wspierają na duchu
Miłego wieczoru robaczki
  • awatar Natalucha007: @Runnin' Wild: dziękuję i tak to moje zdjęcie ;)
  • awatar Runnin' Wild: Trzymam kciuki za pozytywne zmiany! :) Jeśli to Twoje zdjęcie to jesteś prześliczna :)
  • awatar Oliwucha00: A więc posłuchaj kochana , zmiana jak najbardziej na TAK ! To Twój czas , poświęć się sobie i swoim najbliższym :) Bardzo dobrze , że zaczęłaś podkreślać siebie , masz być wyrazista i pewna ! 3mam za Ciebie kciuki jak tylko najmocniej potrafię <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam was serdecznie, ostatnio skusiłam się na bardzo znaną pomadkę z Loveln, chodzi tu o EXTRA LASTING. Słyszałam o niej bardzo dużo recenzji i postanowiłam sama ją wypróbować.



Ta pomadka była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Pierwszym zaskoczeniem była cena, ponieważ kosztowała około 8zł. Drugim zaskoczeniem była jej trwałość, trzymała się na ustach około 8h i nawet nie widziałam aby chodź trochę jej ubyło z moich ust. Jedynym minusem jej to fakt, że strasznie wysusza moje usta, ale myślę że to minus każdej matowej pomadki w błyszczyku. Ma pełną gamę kolorów i jest łatwo dostępna, ponieważ można ją znaleźć w każdym ROSSMANNIE, ja się skusiłam na kolor o nr4.



Jakbym miała ją ocenić, to oceniła bym ją na 4+.
  • awatar Hachie: Często widzę te pomadki, ale nie wiedzieć czemu jakoś mnie nie przekonują ;) Zapraszam do mnie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od dawna myślałam nad zakupem paletki cieni z WIBO, lecz nigdy się nie złożyło abym kupiła. W końcu nadszedł czas aby wcielić swoje zachcianki w życie. I tak oto stałam się posiadaczem owej paletki.
Zanim ją zakupiłam, w necie przeczytałam opinie na jej temat, które były w większości negatywne. Postanowiłam sama ją wypróbować i podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami.

Zacznę może od opakowania, które już na początku mnie nie polubiło. Kartonik w którym jest paleta, jest straszne i nie da się go rozpakować bez rozerwania. Same cienie są zapakowane w metalowo - plastikowe pudełko, które jest solidnie wykonane. Gdy tworzymy opakowanie, czeka na nas 12 cieni i niestety okropne lusterko, które zniekształca twarz, gdyż to zwykła imitacja. Miłym zaskoczeniem jest pędzelek dwustronny: jedna końcówka do aplikacji cieni, druga do blendowania. Pędzelek wbrew temu co inni pisali, nie gubi włosia.





Teraz może przejdźmy do cieni. Paleta niestety posiada tylko 2 matowe cienie, 9 perłowych i 1 brokatowy, który na oku wygląda jak matowy. Cienie nie mają najlepszej pigmentacji ani też najgorszej. Perłowe cienie trzymają się dobrze na powiece, nawet przez cały dzień, matowe zaś po całym dniu bledną. Cienie się osypują ale nie aż tak strasznie. Co do ceny, kosztowała mnie około 42zł, więc to nie majątek.

Podsumowanie: oceniła bym ją na 3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Długo mnie nie było na pingerze, ale niestety to spowodowane było nie małymi problemami. U każdego w życiu pojawia się taki moment, gdzie problemy przerastają i ma się ochotę upić, zapomnieć, odciąć. Lecz to nie rozwiąże problemów, a jedynie na krótką chwilę je przygasi. Obiecałam że mój blog będzie o wszystkim, więc chciałabym podzielić się moim małym doświadczeniem z ostatnich miesięcy.

Moje problemy krążą cały czas wokół przeszłości, o której nie chce pamiętać. W tak krótkim życiu zostałam skrzywdzona wiele razy, do tego stopnia, że byłam na skraju załamania nerwowego, Stanu depresyjnego. Przez to, że przeżyłam co przeżyłam, mam teraz wielkie obawy, aby zaufać w pełni i dopuścić kogokolwiek do serca. Zawsze jest to myślenie co by było gdyby on znowu mnie zranił, skrzywdził, zdradził. Wciągu ostatnich miesięcy niestety wiele osób zraniło mnie, a gdy poprosiłam o pomoc to większość mnie olała, albo miała swój interes w tym. Postanowiłam zmienić coś w życiu, aby ciągle nie wracać do punktu wyjścia. Zaczęłam od selekcji znajomych, zostali ci którym zależy na moim szczęściu i chcą mi pomóc bezinteresownie, tacy prawdziwi przyjaciele. Nadszedł też czas aby raz na zawsze odciąć się od przeszłości. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Trzeba zacząć pisać nową historię, lecz z rozwagą.

Motto na dziś: "Życie skopało mnie wiele razy ale zawsze się podnosiłam, więc podniosę się i tym razem...."

Mam nadzieję, że wielu z was którzy mają problemy natchnęłam do zmienienia czegoś w życiu i pokazania, że jesteśmy silni mimo wszystko ;*
JUST DO IT !!!!
  • awatar Poucette: Podziwiam i dziękuję za ten wpis, jest naprawdę wspierający na duchu :)
  • awatar Gość: Tak trzymać luju :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Obiecałam wam, że na moim blogu pojawią się również recenzje książek i filmów. Dzisiaj nadszedł czas abym wam przedstawiła książkę mojej ulubionej pisarki, którą skończyłam wczoraj czytać. Jest to książka Camilli Lackberg pt.: "Kaznadzieja".



Akcja rozgrywa się w Fjallbace, niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Patrik Hedstrom (który pojawia się w każdej części jej sagi kryminalnej) i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed skompilowaną zagadką. Próbują odkryć, jaki związek może mieć morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w Wąwozie Królewskim, ze sprawą zaginięcia dwóch dziewczyn przed dwudziestu pięciu laty. Prawda okazje się okrutniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać...

Książka posiada wiele zwrotów akcji i od pierwszych stron wciąga, a zakończenie jest szokujące, gdyż mordercą okazuje się najmniej podejrzany człowiek.

Podsumowując, jeśli szukacie ciekawego kryminału, w którym od samego początku coś się dzieje, to są to wszystkie książki Camilli Lackberg
 

 
Ostatnio w moim życiu dużo się zmienia, jak i moje nastawienie do niektórych kosmetyków. Nigdy nie byłam zwolenniczką pomadek, lecz czas to zmienić!
Wiele osób wychwala sobie pomadki z GOLDEN ROSE, postanowiłam je sama przetestować. Pod lupę wzięłam dwie matowe, jedna w pomadce, druga w błyszczyku.



Jako pierwszą pod lupę weźmiemy w błyszczyku. Jest to matowa płynna pomadka w odcieniu nr 03, kosztuje około 20zł. Ku mojemu zdziwieniu jest nie do zdarcia z ust. Po pełnych 6 godzinach, gdzie piłam i jadłam bez żadnych zahamowań, nie drgnęła. Co mi się najbardziej w niej podoba, to, to że nie wysusza usta a wręcz przeciwnie, delikatnie je zawilża. Zapachem przypomina budyń. Cena jak i jej formuła są zniewalające dlatego ją z czystym sumieniem mogę gorąco polecić

Druga pomadka jest w odcieniu nr 16 i kosztowała około 12zł. Producent opisuje ją jako aksamitny mat. I też taka jest,jest kremowa z delikatnym matem. Nie utrzymuje się na ustach tak długo jak pierwsza, ale też nie jest złej jakości. Jeśli ktoś nie widzi siebie w pełnym macie, ona jest dla tych osób idealna. Zapachem nie przypomina nic słodkiego, bardziej jest to zapach chemiczny, lecz nie aż tak drażniący jak w niektórych filmach.

Oby dwie pomadki posiadają ciekawą gamę kolorów i są w atrakcyjnej cenie.
 

 
Nie dawno z ciekawości zaopatrzyłam się w kilka ciekawych gadżetów. Trochę z myślą o was i blogu.

Pierwszym z tych gadżetów jest pędzelek do cieni z firmy ELITE MODELS. Kosztował mnie nie całe 20zł. Pędzel jest wykonany z plastiku i włosia syntetycznego. Moim zdaniem nie nadaje się do blendowania cieni. Ale za to jest idealny do miejscowego rozprowadzenia korektora, oraz nałożenia pomadki na usta.

Kolejny gadżet kosztował około 8zł i moim zdaniem jest strzałem w 10! Jest to przyrząd do bezbolesnej depilacji brwi. Wygląda jak maszynka do golenia z jednym ostrzem i tak samo działa jak maszynka. Dzięki niemu możemy nadać brwią idealny kształt w prosty i naprawdę przyjemny sposób.



Mam nadzieję, że ta recenzja wam się przyda przy wyborze jednego z tych gadżetów.
 

 
Witam wszystkich, dzisiaj przychodzę z recenzją podkładu firmy RIMMEL. Podkład ten nazywa się MATCH PERFECTION. Kupiłam go w promocji za nie całe 20zł.

Zacznę może od tego co mi sie w nim podoba.
*Jest dostępny w wszystkich drogeriach.
*Ma bardzo fajne opakowanie, co najważniejsze ma pompkę co ułatwia dozowanie. Jedna kropla z dozownika starcza w zupełności na całą twarz.
*Bardzo ładnie pachnie.
*Ma kremową konsystencję co powoduje łatwe rozprowadzanie produktu. Nie zostawia smug na twarzy.
*Utrzymuje się na twarzy przez cały dzień.

Teraz to co mi przeszkadza.
*Przez jego kremową konsystencję skóra się lepi, błyszczy. Do niego trzeba mieć naprawdę dobry puder matujący.
*Ma kiepskie krycie.

Podsumowując jest dobry ,ale nie ma zniewalającego efektu. :-)

(Proszę abyście pisali w kometarzach, czy podobają się wam takie recenzję produktów, czy pisać takich więcej)

Dziękuję i dozobaczenia :-*


 

 
Wydaliście kiedyś dużo pieniędzy na odżywkę, która nie działa?

Dlatego przychodzę do was z niezawodnym produktem, za około 3zł. Śmieszna cena, ale działa. Jest to olejek rycynowy używany powszechnie jako środek na przeczyszczenie. Lecz jest świetną odżywką, np. do rzęs.
Nie to, że mam mało i krótkie rzęsy, to jeszcze są na tyle słabe, że mi zostają na szczoteczce od maskary. Jednym słowem żenada. Lecz po tygodniu używania olejku na rzęsy, codziennie na noc, moje rzęsy już nie wypadają i są dłuższe.

Was też to denerwuje kiedy musicie co drugi tydzień chodzić do kosmetyczki na henne?
Dlatego używam olejku rycynowego na brwi, ponieważ naturalnie je przyciemnia.

Macie łamliwe albo rozdwajające paznokcie? Olejek rycynowy to naprawi. Jest idealną odżywką do paznokci.

Zabrakło wam jedwabiu do włosów? Olejek rycynowy działa podobnie jak jedwab, nawilża i odżywia końcówki włosów.



Naturalny i tani sposób na wszystkie problemy urodowe. Dostaniecie go w każdej aptece.
  • awatar Poucette: Hm słyszałam o nim wspaniałe rzeczy dotyczące pielęgnacji rzęs, niestety mam wrażliwe oczy i mocno mnie uczulił :( Ale po brwiach zobaczyłam, że naprawdę działa.
  • awatar Kashmirkaa: Używam go na końcówki włosów :)
  • awatar Hachie: Używam go już od bardzo dawna, jest to mój obowiązkowy kosmetyk ;) Zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Myślę, że nie tylko ja mam problemy z wysuszoną skórą w okresie jesienno-zimowym. Mróz, wiatr a niekiedy deszcz robią swoje, na tyle że moja skóra twarzy jest popękana i się strasznie złuszcza. Nie jestem zwolennikiem kremów, balsamów i innych nawilżających substancji, ponieważ mam tłustą cerę a gdy mam na sobie krem to już jest koniec świata, świece się jak choinka na Boże Narodzenie. Ale jednak postanowiłam wypróbować krem firmy NIVEA soft. Co do ceny i wydajności jestem zadowolona, ponieważ kupiłam 200ml za około 15zł. Używam go codziennie od pół roku i na razie nie mam 1/4 kremu. Dobrze nawilża nie zostawiając cerę tłustą, świetnie się wchłania i jest idealną bazą pod makijaż. Dzięki kremowi fluid bardzo dobrze się rozprowadza, przede wszystkim równomiernie i utrzymuje się przez cały dzień. Moim zdaniem strzał w dziesiątkę.

Dziękuję za chwilę uwagi i życzę miłego weekendu
  • awatar Poucette: Próbowałaś nawilżania olejem kokosowym ? Używałam tego kremu ale niestety mnie podrażnia, dobrze, że u Ciebie się sprawdza.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od dłuższego czasu mam problemy z cerą, chodzi tu o powszechny trądzik młodzieńczy. Wiele osób się z nim zmaga, lecz to nie jest takie proste, coś o tym wiem. Wydałam fortunę na produkty z wielu znanych firm, niestety bez skutków, nic nie uległo zmianie. Po wielu maseczkach wypróbowanych na własnej skórze, znalazłam te właściwe, które nie tylko zmniejszają widoczność porów, ale też normalizuje pracę gruczołów łojowych i przede wszystkim łagodzi podrażnienia skóry. Maseczki te są z glinki szarej. Można by było przypuszczać, że skoro są takie dobre to cena pewnie też do niech jest adekwatna, lecz tu się mylimy, ponieważ za maseczkę z firmy ZIAJA za jedną saszetkę płaciłam 1,50zł i starcza mi na dwa razy, z firmy AVON kosztuje nie całe 10zł i starcza mi na 2 lata, gdzie używam jej co tydzień. Mam nadzieję, że te maseczki które wam dzisiaj przedstawiłam też będą wam służyły. Do zobaczenia
 

 
Moje paznokcie zawsze były łamliwe, rozdwajały się. Chodź od zawsze marzyłam o pięknych długich i przede wszystkim zdrowych paznokciach, nie mogłam tego spełnić. Próbowałam wielu sposobów, domowych i chemicznych. Po wielu próbach znalazłam odżywkę, która pozwoliła mi na spełnienie tego marzenia. Jest to odżywka z firmy Avon, za nie całe 10zł.
Serdecznie ją polecam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam wszystkich na moim pierwszym w życiu blogu. Moja kochana przyjaciółka, która też na pingerze założyła bloga, namówiła mnie na taki sposób spędzania czasu i dzielenia się z innymi swoimi niewielkimi doświadczeniami. Mam zamiar zamieszczać tu wpisy na róże tematy. Możecie być pewni, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Począwszy od rad kosmetycznych, recenzji filmów oraz książek, ciekawych pomysłów na dekoracje domu i wielu, wielu innych. Mam nadzieję, że do zobaczenia